Nocne patrolowanie ulic

Jakiś czas temu zostałem wezwany do odbycia obowiązkowego patrolowania ulic w Jakarcie. Chociaż patrolowanie to za dużo powiedziane, pos ronda to rodzaj straży sąsiedzkiej. Policja w Indonezji patroluje tylko główne drogi, na mniejszych uliczkach ludzie organizują się sami. To co widać na zdjęciu to mój posterunek – drewniana altana na skrzyżowaniu na końcu wioski. Altana dobrze wyposażona, był telewizor, radio, kawa, herbata i czajnik. O takich rzeczach jak latarki już jednak nie pomyśleli i trzeba przynieść swoje. Patrol polegał na siedzeniu w 4 osobowej grupie od 23.30 do 4 rano i zatrzymywaniu przechodniów oraz pojazdów celem ustalenia ich celu podróży. W międzyczasie zrobiliśmy spacerek po okolicy w poszukiwaniu podejrzanych aktywności. Za dużo się nie działo ale w tym wypadku to akurat plus. Większość czasu spędziłem na gadaniu o pierdołach z lokalsami. Ciekawe, że Indonezyjczycy w większości nie wiedzą za bardzo gdzie leży Polska ale każdy zna Wałęsę i Lewandowskiego. Jako ciekawostkę dodam, że za niestawienie się na patrol grozi kara finansowa. W przeliczeniu ok. 13 zł.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *