Muzeum Konferencji Azja Afryka w Bandung

Ten niepozorny budynek naprzeciwko ulicy to miejsce gdzie doszło do jednego z ważniejszych wydarzeń w powojennym okresie XX wieku, jednak fakt ten jest mało znany w krajach zachodnich. Mianowicie – to tutaj symbolicznie zakończyła się era trwającego kilkaset kolonializmu.

Po drugiej wojnie światowej świat podzielił się na dwa obozy – obóz skupiony wokół ZSRR i wokół Stanów Zjednoczonych, Berlin podzielono murem, a konflikt między tymi dwoma obozami nazwano „zimną wojną”
Ale w tym konflikcie była jeszcze trzecia strona – Ruch Państw Niezaangażowanych. Powstał on z inicjatywy prezydenta Indii Jawaharlala Nehru i prezydenta Indonezji Ahmeda Sukarno, a pierwsza konferencja Ruchu miała miejsce w dniach 18–24 kwietnia 1955 roku w mieście Bandung w Indonezji dokładnie w budynku który wydać na zdjęciu poniżej. Wzięli w niej udział przedstawiciele 29 państw z Azji Wschodniej, Bliskiego Wschodu, Afryki i Ameryki Południowej, był nawet prezydent Jugosławii. Celem konferencji było symboliczne zakończenie ery kolonializmu, podkreślenie niezależności i niepodległości zaangażowanych krajów, prawa do samostanowienia oraz danie sygnału o nieangażowaniu się w zimnowojenny konflikt między ZSRR i USA. Padały też hasła o postawieniu się rasizmowi, kolonizacji i imperializmowi. Prezydent Indonezji otwierając spotkanie powiedział, że „jest to pierwsza w historii konferencja ludów kolorowych”

Od Ruchu Państw Niezaangażowanych wzięło się określenie „państwa trzeciego świata”. Dziś to pogardliwe określenie na zacofane, biedne państwa, ale pierwotnie nazywano tak kraje które pozostały niezależnie w trakcie zimnej wojny, USA i sojusznicy – I świat, ZSRR i blok komunistyczny – II świat, cała reszta państw neutralnych – III świat.

Dziś w tym budynku znajduje się muzeum do którego wstęp jest darmowy, można w nim zobaczyć kolekcje czarno-białych zdjęć z tego okresu oraz główną salę w której siedzieli przywódcy, sala ta do dziś pozostała w niezmienionym stanie. Po drugiej stronie ulicy znajduje się wybudowany w 1871 roku hotel Savoy Homann Bidakara w którym spali przybyli na konferencję prezydenci, w 1990 roku przeszedł gruntowną renowację i funkcjonuje do dziś jako zwykły, czterogwiazdkowy hotel. Wynajmując tam nocleg macie szansę trafić na pokój w którym spał przywódca Jugosławii – Josip Tito lub król Arabii Saudyjskiej.

Samo Bandung jest warte odwiedzenia, leży zaledwie 140 kilometrów od Dżakarty, w czasach kolonialnych Holendrzy upodobali sobie to miasto jako miejsce wypoczynku ze względu na okalające je góry i jeziora, od tamtych czasów na Bandung mówi się „Paris van Jawa” co oznacza Paryż na Jawie. Do dziś zachowały się dziesiątki pięknych, kolonialnych budynków, miasto słynie z uniwersytetów, muzeów i wielu dobrych butików. Burmistrzem Bandung jest Ridwan Kamil – z wykształcenia architekt, dzięki niemu miasto wyróżnia się na tle Indonezji pod względem architektury, parków, szerokich dróg (pomijając wąskie uliczki w historycznym centrum), braku śmieci na ulicach i czystym powietrzu. To moje ulubione miasto w Indonezji, będąc tu czasem zastanawiam się czy to nadal jest Indonezja czy może już przekroczyłem granice z innym państwem.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *