Sate padang

Sate padang – danie “must try” dla każdego kto przyjeżdża do Indonezji.

Sate to ogólna nazywa na grillowane szaszłyki, potrawa ta jest dostępna w wielu odmianach w krajach Azji Południowo – Wschodniej, ale bezsprzecznie najlepsze sate to “sate padang” z Indonezji. Jego nazwa pochodzi od miasta Padang na Sumatrze gdzie stworzono recepturę przekazywaną ustnie z pokolenia na pokolenie.
Prawdziwe, Indonezyjskie sate padang wykonywane jest z krowich ozorów, pokrojone mięso gotuje się dwa razy, a następnie marynuje w mieszance aż 19 (!) różnych przypraw i ziół. Tak przygotowane ozory nabija się na patyczki od szaszłyków i grilluje na węglu drzewnym z dodatkiem suchych, pokruszonych skorup kokosów.
Szaszłyki podawane są z ryżem lontong i pikantnym sosem sambal gotowanym na bazie orzeszków ziemnych, a całości jest posypywana prażoną cebulką.

Sate padang sprzedawane jest zawsze wieczorami, codziennie po 18 wzdłuż Indonezyjskich ulic rozchodzi się aromatyczny dym z dziesiątek małych grilli. Mięso jest niesamowicie delikatnie i dosłownie rozpuszcza się w ustach, nie trzeba nawet tego gryźć, a ryż i pikantny sos są świetnymi dodatkami.
Cena zależy od miasta, w Dżakarcie za porcję 10 szaszłyków z sosem i ryżem trzeba zapłacić od 15 do 18 tysięcy rupi (między 3.80 a 4.50 zł).

Najdroższym sate padang jakie jadłem w życiu było to w indonezyjskiej restauracji w Nowym Jorku. Za kilka szaszłyków zapłaciłem 23$ czyli ponad 80 zł. Moja miłości do indonezyjskiej kuchni wygrała wtedy ze zdrowym rozsądkiem 😀 Niestety te amerykańskie sate nie były nawet w połowie tak dobre jak oryginał przygotowywany na Dżakarckiej ulicy.

Na zdjęciach sate padang z USA vs. sate padang z Indonezji

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *