Zostaw, to na święta!
Jakbym miał wymienień jaką jedną rzecz łączącą święta w Indonezji i w Polsce to zdecydowanie byłaby to fraza “zostaw, to na święta!” wypowiadana w każdym domu w obu krajach.
W niedzielę 24 maja wypada muzułmańskie święto Eid al-Fitr. Jest to jedno z najważniejszych świąt w islamskim kalendarzu obchodzone na koniec Ramadanu. O ile sam Ramadan w krajach zachodnich kojarzony jest głównie z całodniowym postem to tak naprawdę jest on dużo bardziej złożonym okresem składającym się z mnóstwa różnych tradycji. Wśród tych zwyczajów są specjalne nabożeństwa w Meczetach, dawanie jałmużny, odwiedzanie grobów zmarłych, spotkania z dalszą rodziną i wręczanie sobie nawzajem drobnych upominków połączone ze składaniem życzeń i proszeniem o wzajemne przebaczenie sobie błędów. Niestety z powodu epidemii koronawirusa wiele z tych tradycji w tym roku się nie odbędzie.
Jednak jednym z moich ulubionych zwyczajów w tym okresie roku jest…
Gotowanie tradycyjnych potraw
Kocham indonezyjską kuchnię. I nie mam tu na myśli jedynie streetfoodów ale prawdziwą, domową, tradycyjną kuchnię pełną świeżych przypraw, korzeni i dodatków.
Ostatnie dni Ramadanu to w moim domu zawsze jest wielka krzątanina. Żona wspólnie z teściową przygotowują mnóstwo tradycyjnych potraw – zup, potrawek z kurczaka i wołowiny oraz ciasteczek. Cały dom wypełnia się wtedy masą wspaniałych zapachów i aromatów. To własnie ten moment kiedy można usłyszeń monumentalne “zostaw, to na święta!”.
Jednym z symboli Eid al-Fitr w Indonezji jest ketupat. Ketupat to ryż zawinięty w małe koszyczki wykonane z liści kokosa i ugotowany w wodzie z dodatkiem mleczka kokosowego. Koszyczki są wyplecione w taki sposób, że ryż pozostaje wewnątrz nawet w trakcie gotowania. Napełnianie koszyczków surowym ryżem to fajna zabawa i jedna z rzeczy która przypada mi co roku w obowiązku.
Ketupat jest tak ważnym symbolem Ramadanu w Indonezji, że jego grafiki można zobaczyć nawet w reklamach.
Katupat jest dodatkiem do jednej z moich ulubionych, indonezyjskich zup – opor ayam. Powstaje ona na bazie kurczaka, mleka kokosowego i mieszanki galangalu, trawy cytrynowej, cynamonu, cukru palmowego, kolendry, kminu, kemiri, czosnku, szalotki i pieprzu. Jej zwieńczeniem jest odrobina chili i smażonej cebulki.
Do tego świetnie pasują krakersy krewetkowe (krupuk) i ati ampela czyli pikantne, smażone ziemniaczki z wątróbką
Elementem świątecznego stołu który z niewyjaśnionych przyczyn znika jeszcze przed końcem Ramadanu jest kue nastar – kruche ciasteczka wypełnione dżemem ananasowym
Oczywiście nie zjadamy wszystkiego sami, chociaż ciężko się powstrzymać. Jednym ze zwyczajów Eid al-Fitr jest to, że część jedzenia należy rozdać rodzinie, przyjaciołom, sąsiadom lub ubogim.
Już tydzień temu przygotowaliśmy kilkanaście paczek z jedzeniem tzw. sembako które przekazaliśmy ubogim w naszej okolicy
____________________________________________________________________________
Nasze archiwalne “ramadanowe” wpisy: