Zmiany w prawie wyborczym zagrożeniem dla indonezyjskiej demokracji

Ponieważ Indonezja nieuchronnie zbliża się do wyborów prezydenckich w 2024 roku, w parlamencie trwają obecnie przygotowania do wprowadzenia poprawek w ustawie o ordynacji wyborczej (UU PEMILU). Kilka zapisów w nowej ustawie wyborczej wywołało ostrą dyskusję po przekazaniu ich projektu do indonezyjskiej Ludowej Izby Reprezentantów (DPR).

Najbardziej kontrowersyjnym przepisem jest ten, który anulowałby wybory regionalne zaplanowane na 2022 i 2023 rok. Gubernatorzy, burmistrzowie i bupati (odpowiednik szefa powiatu), których kadencja wygasa w tym okresie, musieliby zrzec się swoich stanowisk, umożliwiając administracji Widodo zastąpienie ich pełniącymi obowiązki dyrektorów regionalnych wyznaczonych przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.

Oficjalnym powodem tych zmian jest to, że organizacja wyborów prezydenckich i regionalnych w tym samym okresie jest zbyt skomplikowana logistycznie. Więc najpierw zostałyby zorganizowane wybory prezydenckie które są ważniejsze z punktu widzenia państwa, a dopiero potem wybory regionalne. Już poprzednie wybory prezydenckie w 2019 roku były gigantycznym wyzwaniem i w ich trakcie zmarło ponad 500 z 7 milionów osób pracujących przy organizacji głosowania, a teraz wybory prezydenckie nakładają się na wybory regionalne więc skala przedsięwzięcia byłaby jeszcze większa.

W latach 2022 – 2023 swoją kadencję zakończy łącznie 272 burmistrzów, sołtysów, gubernatorów i bupati.

Jednak obserwatorzy zwracają uwagę, że przesunięcie wyborów regionalnych podkopie perspektywy prezydenckie kilku ważnych, urzędujących gubernatorów w przededniu wyborów parlamentarnych w 2024 roku. Widodo nie może być kandydatem na prezydenta, biorąc pod uwagę, że zakończy swoją drugą pięcioletnią kadencję. Indonezyjska konstytucja zabrania mu ponownego startu. Jednym z prawdopodobnych pretendentów na najwyższe stanowisko w państwie, na którego może mieć wpływ ten przepis, jest gubernator Dżakarty Anies Baswedan, który wielokrotnie ścierał się publicznie z Widodo min. o to, jak najlepiej walczyć z trwającą pandemią COVID-19.

Zmiany mogą również dotyczyć gubernatora Jawy Zachodniej, Ridwana Kamila. W przeciwieństwie do Baswedana, Ridwan sprzymierzył się politycznie z Widodo, jednak nie udało się zdobyć poparcia Indonezyjskiej Demokratycznej Partii Walki (PDI-P) podczas swojego pierwszego startu na stanowisko gubernatora w 2018 roku i ostatecznie kandydował jako kandydat niezależny. Biorąc pod uwagę jego osobiste ambicje kandydowania na prezydenta, nie jest postrzegany jako lojalny gracz zespołowy.

Jeśli te planowane zmiany wejdą w życie w obecnej, proponowanej formie, pozbawi to tych gubernatorów wpływów, gdy będą przedstawiać swoje kandydatury na prezydenta, bo łatwiej jest startować na fotel prezydenta ze stanowiska gubernatora niż z niższego szczebla. Zmiana przyniosłoby korzyści ewentualnej kandydaturze elitarnych polityków sprzymierzonych z Widodo, takich jak przewodniczący DPR Puan Maharani, minister obrony Prabowo Subianto i minister spraw wewnętrznych Tito Karnavian.

Karnavian miałby prawo wyznaczyć pełniących obowiązki dyrektorów zarządzających, którzy zastąpią tych gubernatorów po wygaśnięciu ich kadencji. Jego szerokie uprawnienia do mianowania pełniących obowiązki dyrektorów wykonawczych wywołały powszechne spekulacje, że mianowałby wyższych oficerów policji i wojska na te stanowiska. Karnavian był szefem policji krajowej (Polri) przed powołaniem na stanowisko ministra spraw wewnętrznych. Podczas prezydentury Widodo wielu wyższych rangą funkcjonariuszy Polri zostało mianowanych szefami potężnych agencji rządowych, takich jak Narodowa Agencja Wywiadu, Narodowa Agencja ds. Narkotyków i Komisja ds. Zwalczania Korupcji. Wyznaczenie tych oficerów jako pełniących obowiązki kierownictwa regionalnego pomogłoby rozwiązać problem starszych oficerów bezczynnych w Polri i Indonezyjskich Siłach Zbrojnych (TNI).

Plany te budzą obawy działaczy prodemokratycznych, biorąc pod uwagę historię starszych oficerów TNI i Polri, którzy ignorowali, a nawet naruszali prawa człowieka, kiedy zostali powołani na urzędy publiczne za czasów Suharto.

Inną kontrowersyjną propozycją zmian jest podniesienie progu wyborczego dla partii politycznych do co najmniej 5 procent by móc zasiadać w parlamencie. Aktualny próg wyborczy wynosi 4 procent ale jeszcze w 2014 roku wynosił 3,5 procenta, a w 2009 jedynie 2,5 procenta.

Nowa ustawa zachowuje wymóg uzyskania przez partię co najmniej 20 procent głosów w poprzednich wyborów parlamentarnych, aby móc wystawić kandydata na prezydenta. Przepis ten stworzony został po uzyskaniu niepodległości przez Indonezję i miał za zadanie niedopuszczalne do kandydowania przez osoby finansowane z zewnątrz lub posiadające radykalne, wywrotowe programy. Jednocześnie cementuje on scenę polityczną i eliminuje z wyścigu o fotel prezydenta jakiekolwiek nowe i mniejsze ugrupowania polityczne, które nie są obecnie reprezentowane w parlamencie, a więc nie będą mogły wystawić kandydatów w wyborach powszechnych w 2024 roku. Tutaj głównie mówi się o takich ruchach jak jak liberalna Indonezyjska Partia Solidarności (PSI) i muzułmańska Indonezyjska Partia Fali Ludowej (Partai Gelora Indonesia), która oderwała się od zasiadającej w parlamencie pro-islamskiej partii PKS w 2019.

Podniesienie progu wyborczego będzie faworyzować PDI-P – która obecnie kontroluje 22 procent miejsc w Izbie Reprezentantów. Daje to Widodo i przewodniczącej PDI-P Megawati Sukarnoputri przewagę przy wyborze swojego przyszłego następcy bez konieczności tworzenia koalicji z innymi partiami. Rządząca koalicja Widodo kontroluje obecnie trzy czwarte wszystkich miejsc w DPR. Tylko dwie partie – Partia Demokratyczna i PKS – skutecznie działają jako opozycja przeciwko jego administracji. Gwarantuje to, że jeśli Widodo i jego sojusznicy będą współpracować, będą mogli wprowadzić zmiany w prawie wyborczym. Jeśli ich wysiłki zmierzające do wprowadzenia tych poprawek zakończą się sukcesem, zapewnią, że polityka Widodo, która podważyła polityczny pluralizm, wolność słowa i przyniosła korzyści potężnym interesom biznesowym zamiast zwykłym Indonezyjczykom, będzie kontynuowana przez jego następcę. Nowelizacja ordynacji wyborczej prawdopodobnie utrzyma status quo, z którego korzystają elitarni politycy i osoby ściśle powiązane z prezydencką grupą interesu. Spowodowałoby to dalsze osłabienie jakości indonezyjskiej demokracji w najbliższej przyszłości.

W odpowiedzi na tę dyskusję minister Sekretariatu Stanu Pratikno przekazał, że prezydent Joko Widodo jest przeciwny nowelizacji obowiązującej ordynacji wyborczej, uchwalonej w 2016 roku. Posłowie nadal jednak debatują nad zmianami. Kiedy dokładnie DPR będzie głosować nad nową ordynacją jest nadal niejasne.

Zmiany w ustawie przechodzą bez większego echa w lokalnych mediach. W ostatnim czasie rząd odpalił zasłonę dymną w postaci propozycji rządowego wsparcia produkcji tradycyjnego alkoholu w czterech indonezyjskich prowincjach – Bali, NTT, Papui i Sulawesi. Propozycja ta wywołała wiele dyskusji, jedni chwalą pomysł za to, że produkcja alkoholu mogłaby wspomóc ekonomię tych prowincji i przyciągnąć turystów. Inni krytykują pomysł za niepotrzebne rozpijanie społeczeństwa. Dyskusja nad alkoholem skutecznie przykryła temat wyborów, który szybko zniknął z nagłówków indonezyjskich mediów.

źródło: eastasiaforum.com cnbsindonesia.com cnnindonesia.com


ZOBACZ TEŻ:

Facebook Comments